niedziela, 7 sierpnia 2016

Grillowany kurczak pod serową kołderką

Szybki sposób na kurczaka z grilla. Można go przygotować na grillu, na patelni grillowej lub na zwykłej patelni. Za każdym razem będzie bardzo smaczny i szybki w wykonaniu.
Idealnie smakuje np z sałatką wiosenną
Sezon grillowy w pełni więc może Wam się przyda taki pomysł na kurczaka.
Polecam!


Składniki
1 podwójna pierś z kurczaka
2 łyżki soku z cytryny
100 g startego zółtego sera
sól
pieprz

Piersi z kurczaka podzielić na kotlety. Każdy z nich skropić lekko sokiem z cytryny, oprószyć solą i pieprzem.
Ułożyć kurczaka na tacy aluminiowej na grilla  lub na patelni grillowej, a następnie zrumienić z jednej strony, obrócić i zrumienić na drugiej stronie. Na koniec każdy kotlet posypać startym serem i przykryć folią aluminiową. Grillować do rozpuszczenia się sera.

grillowany kurczak pod serową kołderką

sobota, 6 sierpnia 2016

Ser smażony

Kotlety z sera smażonego to ulubione danie mojego męża. Zawsze, kiedy je robię to wiem że będzie smakowało. Można podawać je z żurawiną, ketchupem lub ulubionym sosem.
Jest to pomysł na szybki i prosty obiad, albo przekąskę. Najlepiej smakuje taki prosto z patelni jeszcze gorący. po przekrojeniu ser powinien być płynny, a z wierzchu chrupiący.

Składniki
300 g żółtego sera typu gouda
2 jajka
1 łyżka śmietany
bułka tarta do panierowania
sól
pieprz
olej do smażenia

Ser pociąć na 0,5 cm kotlety.
Śmietanę roztrzepać wraz z jajkami, a następnie doprawić solą i pieprzem.
Każdy kotlet obtoczyć w jajku, bułce tartej, a następnie powtórzyć czynność jeszcze raz.
Smażyć na rozgrzanym oleju na małym ogniu.
Kotlet powinien być z wierzchu rumiany, a po przekrojeniu lejący się.

ser smażony

piątek, 5 sierpnia 2016

Schab duszony w jogurcie

Jeśli nie macie pomysłu na szybki obiad to polecam Wam przepis na schab duszony w jogurcie.
Mięso jest soczyste, miękkie i bardzo smaczne.  Można podawać z ryżem lub ziemniakami.
Do tego polecam surówkę z pora .
Jeśli macie ochotę na inne przepisy z mięsem to zapraszam do zakładki  mięsa.


Składniki
700 g schabu bez kości
600 g jogurtu naturalnego
1 łyżka masła klarowanego
2 łyżki posiekanego koperku
sól
pieprz
słodka papryka
ostra papryka

Schab pokroić na plastry o grubości około 0,5 cm i lekko rozbić. Każdy kawałek oprószyć solą i pieprzem i przyrumienić na rozgrzanym maśle z dwóch stron.
Do mięsa wlać jogurt i dusić pod przykryciem na małym ogniu aż mięso będzie miękkie.
Na koniec doprawić solą, pieprzem, papryką ostrą i słodką oraz dodać posiekany koperek.



czwartek, 4 sierpnia 2016

Pędzące żółwie

Pędzące Żółwie Reiner Knizia – znakomita rodzinna planszówka

Rodzinna ocena, czyli co komu się podoba – subiektywnie opisujemy wrażenia z gry
Karol, czyli Tata – Reiner Knizia w najlepszej formie. Gra o genialnie prostym mechanizmie dostarczającym mnóstwo emocji i zabawy każdemu bez względu na wiek. Czy ktoś może oprzeć się atmosferze wyścigu kolorowych żółwi po najwyższe trofeum w postaci sałaty – zapewniam, że nikt. Gra jest świetna i nigdy nie kończy się na jednej rozgrywce. W grze rodzinnej mamy blef i negatywną interakcję a gra mimo to wzbudza mnóstwo śmiechu. Przy okazji moim zdaniem gra ma więcej do zaoferowania frajdy niż wiele innych tytułów na rynku – dużo radości przy pełnym niespodzianek wyścigu kolorowych żółwi. Wyścig żółwi już sam tytuł budzi uśmiech J
Ilustracje na pudełku jak i szata graficzna od razu wskazuje, że mamy do czynienia z grą rodzinną – choć według mnie gra równie dobrze sprawdza się jako gra imprezowa. Ogromna zaletą gry jest jej mechanika i krótki czas rozgrywki ok. 20 minut – kilka sympatycznych partii w godzinę. Gra jest przeznaczona dla dwóch do pięciu graczy ale sympatyczniej i więcej frajdy przy większej ilości graczy.


Na czym polega wyścig żółwi każdy z graczy losuje kolor swojego żółwia wybierając jedną z pięciu płytek z rysunkiem żółwia (żółtego, czerwonego, zielonego, niebieskiego i fioletowego). Wybrana płytka wskazuje kolor żółwia, którym zagramy. Informację o kolorze naszego żółwia musimy zachować dla siebie do końca gry . To podstawowy mechanizm gry nikt nie wie kto gra którym żółwiem. W czasie gry każdy z graczy stara się tak grać by wygrać ale tak by inni gracze jak najpóźniej dowiedzieli, którym żółwiem gra. Oczywiście najlepiej jak inni poznają kolor naszego żółwia jak wygramy wyścig ;) Przy mniejszej ilości graczy niż maksymalna pięciu w wyścigu nadal bierze udział pięć żółwi (żółwie bez graczy są neutralne i są poruszane przez graczy by ukryć swojego żółwia). Nasze żółwie poruszamy za pomocą zagrywanych kart, które na początku należy potasować w jeden stos. Każdy z graczy otrzymuje na początku gry pięć kart do ręki i w swojej turze zagrywa tylko jedną kartę po czym porusza żółwia po planszy i  zagraną kartę odkłada na wspólny stos kart odrzuconych. Następnie gracz dobiera jedną kartę do ręki w miejsce zagranej tak by mieć znów pięć kart Tak po kolej każdy gracz zagrywa kartę porusza żółwia odrzuca i dobiera kartę.

Karty umożliwiają graczowi ruch żółwiem w kolorze zagrywanej karty do przodu o jeden, dwa pola albo cofnięcie do tyłu (tak możemy utrudniać życie liderowi). Są też dwa inne rodzaje kart umożliwiające wprowadzenie zamieszania w stawce wyścigu to karty ze strzałkami umożliwiające ruch ostatnim żółwiem bez względu na jego kolor oraz karty „jokera” umożliwiające ruch żółwia o dowolnym kolorze. W grze jest jeszcze jeden bardzo klimatyczny mechanizm, czyli jazda na grzbiecie innego żółwia. Jeśli żółw kończy ruch na polu z innym żółwiem to kładziemy go na jego grzbiecie. W ten sposób często kilka żółwi a nawet wszystkie jadą jeden na drugim. Co istotne tego typu jazda na grzbiecie ułatwia ukrycie, kto gra jakim żółwiem, bo ruch żółwia na spodzie powoduje również przesunięcie wszystkich żółwi na nim jadących. Choć trzeba pamiętać o zasadzie, że jeśli taka piramida żółwi dociera do mety to wygrywa żółw na jej spodzie. W chwili, gdy którykolwiek żółw dotrze do mety wyścig kończy się a wszyscy gracze odkrywają kolor swojego żółwia pokazując wszystkim płytkę wylosowana na początku gry. Wyścig wygrywa żółw gracza,  który jest pierwszy na mecie lub wygrywa żółw gracza stojącego najbliżej mety, gdy na metę pierwszy dotrze żółw neutralny (przy grze na mniej niż 5 osób). Najwięcej emocji jest pod koniec wyścigu, bo każdy z graczy chce tak podprowadzić resztę żółwi, by dotrzeć do mety pierwszy w swoim ruchu używając zachowanych kart w kolorze swojego żółwia. Gracze też mogą używać kart cofających żółwie konkurentów na ostatniej prostej. Więc pod koniec wyścigu mamy mnóstwo zaskakujących  zmian w „peletonie” żółwi a nawet samotne ucieczki przed metąJ. Zapewniam niejeden mecz piłkarski dostarcza mniej emocji niż krótki wyścig żółwi po sałatę ;)

Beata czyli Mama – Bardzo fajna gra z dziećmi uczy myślenia i kombinowania.

Maciek czyli 13-letni syn – Szybka gra

Bartek czyli 8-letni syn – Gra podoba mi się i ma fajne figurki żółwi

Plus:                                                                                                                                                                           
Tytuł i grafika wyścig żółwi - J
Krótki czas gry i mnóstwo pozytywnych emocji
Blef czyli ukrywamy kolor naszego żółwia (no co Ty ja nie gram niebieskim)
Mieszanie w wyścigu (cofanie żółwi i ruchy innymi żółwiami)
Jazda na grzbiecie innych żółwi (prawie jak gry biurowe)
Kolorowe drewniane figurki żółwi
Koniec w wyścigu – mnóstwo emocji     
Gra sprawdzi się na imprezie
Wariant dla maluchów bez ukrywania koloru żółwi              

Minus:

Nie ma – no może gra nie dla osób bez poczucia humoru

Ps. Gra pełna uśmiechu z zaskakującymi zmianami sytuacji w trakcie gry. Kładziemy grę na stole pięć minut tłumaczenia i wszyscy grają. Trudno o coś lepszego na grę rodzinną. Gra u każdego wzbudza pozytywne emocje.




Frykadelki w sosie z warzywami

Frykadelki to małe kuleczki mięsne. Zrobiłam je w sosie z warzywami. Pyszny obiadek. Podałam z ryżem. Smakują również z ziemniakami, kaszą czy kluskami.
Jeśli macie ochotę na inne potrawy mięsne to zapraszam tutaj. Znajdziecie tam dużo wspaniałych pomysłów i przepisów na różne dania. Jest ich ponad 150. Sama nie mogę uwierzyć, że aż tyle się ich uzbierało w tak krótkim czasie.


Składniki:
500 g mięsa mielonego wieprzowego
1 cebula
2 łyzki bułki tartej
1 jajko
1 ząbek czosnku
1 łyżeczka majeranku
sól
pieprz
2 łyżki mąki do obtoczenia
olej do smażenia


500 ml  bulionu mięsnego
1/2 pęczku koperku
1/2 małego brokuła
1/2 małego kalafiora
1 średnia marchewka
1 pietruszka
1 łyżeczka mąki ziemniaczanej
1 liść laurowy
1 łyżka sosu sojowego
3 ziarenka ziela angielskiego

Mięso włożyć do miski, dodać jajko, posiekaną drobno cebulę, przeciśnięty przez praskę czosnek, majeranek, bułkę tartą, sól i pieprz .Wszystko dokładnie wymieszać.
Z masy mięsnej uformować małe  kulki i obtoczyć w mące.
Na patelni rozgrzać olej i obsmażyć pulpety z każdej strony.

Po obsmażeniu włożyć je do garnka z wrzącym bulionem. Dodać pokrojoną w kostkę marchewkę i pietruszkę,  liśc laurowy, ziele angielskie i gotować pod przykryciem na małym ogniu około 15 minut, a następnie włożyć różyczki kalafiora i brokuła. Wszystko gotować do miękkości warzyw.
Powstały sos w razie potrzeby zagęścić mąką ziemniaczaną rozrobioną w odrobinie wody.
Doprawiać solą i pieprzem,sosem sojowym, a na koniec dodać posiekany koperek.

frykadelki w sosie z warzywami

wtorek, 2 sierpnia 2016

Jagodowa pokusa

Takie ciasto bez pieczenia wyczarowałam wczoraj. Powiem Wam, że koniecznie musicie spróbować. Jagodowy wysyp w pełni. Korzystajcie z darów lasu i przygotujcie taką jagodową pokusę.
Nie wymaga zbyt wiele pracy, ale czas oczekiwania oczywiście troszkę długi. Jak już nastąpi chwila, kiedy nałożycie sobie na talerzyk to stwierdzicie, że warto było dla tej chwili czekać.
Jesli macie ochotę na inne ciasto bez pieczenia to zapraszam na malinową fantazję



Masa jogurtowa z jagodami
800 g jogurtu naturalnego typu greckiego
9 łyżeczek żelatyny
200 g jagód
cukier puder według własnego smaku

Jogurt zmiksować z cukrem pudrem, Jagody zmiksować na gładko i połączyć z jogurtem.  Żelatynę rozpuścić w zimnej wodzie i poczekać aż napęcznieje. Podgrzać w mikrofali lub w kąpieli wodnej, ale nie gotować.
Przestudzić i wlewać stopniowo do masy miksując.
Wlać masę  do formy o średnicy 24 cm i poczekać aż zastygnie.

Masa śmietanowa
600 ml śmietany kremówki 36%
3 łyżeczki żelatyny
cukier puder do smaku

Śmietanę  zmiksować z cukrem pudrem, ubijając na sztywno. Żelatynę rozpuścić w zimnej wodzie i poczekać aż napęcznieje. Podgrzać w mikrofali lub w kąpieli wodnej, ale nie gotować.
Przestudzić i wlewać stopniowo do masy miksując
Wlać masę na warstwę jogurtową i odstawić do zastygnięcia.

Dodatkowo
jagody
2 galaretki niebieskie

Galaretki przygotować według instrukcji na opakowaniu. Dałam mniejszą ilość wody. Na dwie galaretki trzy szklanki wody.

Na masę śmietanową wyłożyć warstwę jagód i zalać tężejącą galaretką.
Odstawić najlepiej na całą noc do lodówki.



jagodowa pokusa



poniedziałek, 1 sierpnia 2016

Naleśniki zapiekane z serem i szynką

Naleśniki to jedno z moich ulubionych dań. Lubię na słodko i na wytrawnie. Dzisiaj na moim stole gościły naleśniki z serem i szynką a wszystko zapieczone pod serową kołderką.
Podałam polane ketchupem. Były bardzo smaczne.
Jeśli macie ochotę zerknąć i wypróbować inne naleśniki, które znajdują się na moim blogu to zapraszam tutaj



Składniki:
Ciasto:
2 szklanki mąki
2 jajka
szczypta soli
2 łyżki oleju
1,5 szklanki mleka
1 szklanka wody gazowanej

Farsz:
200 g żółtego sera
200 g szynki

Dodatkowo
3 plasterki sera do zapiekania
olej do smażenia

Wykonanie:

Ciasto 
Mąkę , jajka, olej, sól, mleko wymieszać  i powoli wlewać wodę gazowaną ubijając mikserem lub trzepaczką.
Ciasto odstawić w chłodne miejsce na  15 minut, aby "odpoczęło".
Patelnię rozgrzać z bardzo małą ilością oleju i smażyć cienkie naleśniki.
Na każdy naleśnik ułożyć dwa plasterki szynki, a na nią plastry sera. Zwinąć wraz z naleśnikiem w rulon i układać w naczyniu do zapiekania.
Na wierzch ułożyć plastry sera i zapiec w piekarniku nagrzanym do 180 stopni aż ser się rozpuści.

naleśniki zapiekane z serem i szynką